
Od obok siebie do razem
Gdy czytam początek Biblii, uderza mnie jedno zdanie. Bóg patrzy na idealny świat i mówi: „Niedobrze, żeby człowiek był sam” (Rdz 2, 18). Nie wiem, czy Adam był introwertykiem, czy ekstrawertykiem. Nie mam pojęcia, jakie miał cechy osobowości. Wiem jedno – Bóg uznał, że samotność izolacji po prostu nam szkodzi. Uwielbiam Listy Piotra, a zwłaszcza ten moment, gdy pisze o braterskiej życzliwości (2 Pt 1, 7). W grece to słowo to filadelfia – serdeczna więź, głębokie przywiązanie. Piotr wymienia długą listę: wiara, cnoty, samokontrola. Wszystko to dotyczyło sfery osobistej. I nagle robi zwrot. Dla mnie to jasny sygnał: kończy się moje, zaczyna się nasze. Jeśli człowiek naprawdę doświadcza w życiu Boga, przestaje skupiać się wyłącznie na sobie. Zaczyna otwierać się na innych. Czy to nie jest proste? Mądre? Dla






